"U Barnaby na sportowo"
Konkurencje sportowe miały bardzo dramatyczny przebieg. Na przykład w jeździe rowerem na czas aż ośmiu zawodników uzyskało taki sam wynik i konieczna była dogrywka. Zacięcie walczyły ze sobą rodzinne drużyny w piłkarzyki - ze stołu niemal sypały się wióry. A w tenisa stołowego rozgrywane mecze trzeba było ograniczyć do jednego seta.
Bardzo trudną okazała się ostatnia konkurencja, czyli rzut do celu beretem proboszcza. Zaprezentowane były różne techniki. Ale z ponad 30 osób trafiło tylko kilka i one weszły do finału. Tu już był jeden rzut celny, który wykonał Wojciech Pyszyński. Na dowód tego, że to nie przypadek rzucił jeszcze raz poza konkursem i ... trafił!
Zdobywcy pierwszych miejsc otrzymali atrakcyjne nagrody. Dziękujemy wszystkim za udział w konkursach, wylicytowane gadżety, kupione cegiełki i wspólną zabawę!
